Pierwsze i najważniejsze pytanie: Dlaczego założyłam bloga?

października 11, 2016



Zanim go stworzyłam w mojej głowie pojawiało się tysiące pytań. Dlaczego chce pisać? O czym chce pisać? Co jeśli ludzie nie będą tego czytać? Co jeśli ktoś się będzie naśmiewać? Co jeśli nikt tego nie zaakceptuje?
 I w końcu pytanie:
Po co piszę?
Odpowiedź jest prosta. Po prostu chciałam dać sobie możliwość rozwijania się. Chcę dzielić się ze światem swoją pasją i inspiracjami. Nie zależy mi na wielkiej popularności. Do pełni szczęścia wystarcz mi kilka stałych czytelników. To jest mój największy cel.
Jestem osobą kreatywną, mam pełno pomysłów, które się tłamszą w mojej głowie i nie zostają realizowane. Dlatego blog to idealne rozwiązanie, by się wykazać. Zaprezentować coś sobą. Poeksperymentować. Pisanie sprawia mi przyjemność. To nie będzie coś do czego będę się zmuszać. Kiedyś chciałam nagrywać filmiki, jednak teraz cieszę się, że tego nie zrobiłam. To co dzieje się aktualnie na polskim youtubie trochę mnie przeraża i zniechęciło mnie do nagrywania na jakiś czas. Ale kto wie, co będzie kiedyś. Co prawda tworzę filmiki, ale dla siebie. Z moją kuzynką (i najlepszą przyjaciółką) nagrywałyśmy w te wakacje krótkie filmiki każdego dnia przez dwa miesiące, co prawda chaotyczne, ale też bardzo w naszym stylu. Jednak jest to filmik dla nas, na pamiątkę, nie do opublikowania. I jak na razie, tak pozostanie.


O czym chcę pisać?
Chcę pisać o wszystkim i o niczym. O czymś wesołym i smutnym. O pożytecznym i totalnie niepotrzebnym. O czymś ważnym i błahym. O jedzeniu i książkach. O filmach i pomysłach.  O motywacji i inspiracji. O fotografii i muzyce. O czymś zabawnym i poważnym.

Co chcę wnieść swoimi postami w życie innych ludzi?
Zacznijmy od tego, że nie mam złudnej nadziei, że mój blog kiedykolwiek zyska konkretną popularność. Już szczególnie, że wniesie coś do życia innych ludzi. Teraz jest ogromnie dużo blogerów i trudno jest wyróżnić się na tle innych. Siedzę sobie i piszę... i nie jestem w stanie wyobrazić sobie osoby, która teraz czyta te słowa. Może jednak niedługo niemożliwe stanie się faktem. ;)

Czy nie zabraknie mi pomysłów na kolejne posty?
Tym się na razie nie martwię, ale u mnie z pomysłami jest tak, że te nowe tworzą kolejne i wygląda to niczym rozgałęzienia rosnącego drzewa. Wystarczy je tylko ładnie ubrać w słowa.

PS W dni, w których nie będę miała motywacji na pewno pomoże mi ten filmik. Polecam obejrzeć go każdemu. Naprawdę nakłania do przemyśleń i niesamowicie inspiruje.

Nie marnuj czasu- klik

Marika x 

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Ten filmik na prawdę daje do myślenia.

    Powodzenia na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeny. Pierwszy komentarz, ale emocje <3. Haha, bardzo dziękuję! :)

      Usuń
  2. To wspaniale, że chcesz się dzielić z innymi swoimi przemyśleniami. Na pewno będę tu wpadać regularnie. Powodzenie :)

    Zapraszam też do siebie. Dopiero zaczynam, ale będzie mi niezmiernie miło jeśli zaglądniesz: http://tinabookworm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Takie komentarze bardzo motywują. Już do Ciebie zaglądam ^^

      Usuń

Dziękuję za komentarze, które są dla mnie największą motywacją. Jesteście świetni!
Śmiało wstawiajcie link do siebie, chętnie odwiedzam.
Zgadzam się na wspólną obserwację, jeśli dany blog mi się spodoba.
Miłego dnia💓